Kampania
#EfektSomat okazała się nie tylko akcją promocyjną nowych
tabletek do zmywarki, ale przede wszystkim świetnym pretekstem aby
znaleźć chwilę dla siebie. Jak to możliwe? Przeczytajcie sami!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ambasador. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ambasador. Pokaż wszystkie posty
piątek, 26 października 2018
#EfektSomat - podsumowanie kampanii tabletek do zmywarki Somat Gold
Ten
miesiąc upłynął mi pod hasłem #Efektsomat, a wszystko w związku
z najnowszą kampanią organizowaną przez platformę Rekomenduj.to,
której zostałam Ambasadorką.
wtorek, 30 stycznia 2018
Wilkinson Sword Hydro Connect 5 - męskie testowanie z Trnd
Dziś
będzie po męsku. Zapraszam Was do przeczytania krótkiego
podsumowania kampanii organizowanej niedawno przez Trnd – WilkinsonSwordHydro Connect 5, w której brał udział mój mąż.
czwartek, 28 grudnia 2017
Smak Irlandii w kampanii Streetcom - Guinness
Za nami kolejna kampania
Streetcom. Razem ze znajomymi mieliśmy okazję testować
piwo Guinness. To piwo jest nam dobrze znane więc testy były czystą
przyjemnością. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o
Guinnessie zapraszam do czytania.
sobota, 18 marca 2017
Podsumowanie kampanii #zakochaniwsmaku, czyli kaszki Smakija w Trnd
Kampania #zakochaniwsmaku
organizowana przez Trnd powoli dobiega końca, kaszki dawno zjedzone
tak więc czas na jej podsumowanie.
Kaszki Smakija firmy Zott występują
w 8 wariantach smakowych: śmietankowa, czekoladowa, z cynamonem oraz
z sosami owocowymi z malin, wiśni, truskawek, owoców leśnych oraz
jabłek z cynamonem. Udało mi się kupić wszystkie smaki. Za 130 g
opakowanie płaciłam od 1,98 zł do 2,49 zł (w zależności od
sklepu).
W testowaniu tym razem
pomagała mi głównie rodzina, stworzyliśmy 8 osobową grupę
testerów w szerokim przedziale wiekowym – od 5 do 66 lat. Muszę
przyznać, że kaszki nam smakowały, chociaż nie do końca
przekonuje mnie ich skład. Kaszki mają przyjemny, mleczny smak i są
doskonałym rozwiązaniem na słodką przekąskę (od czasu do
czasu).
W mojej ocenie w kaszkach
jest jednak trochę za dużo cukru (ok 4 łyżeczek na opakowanie!)
oraz dość mało białka, jak na mleczną przekąskę, którą
miałabym polecić na co dzień.
Moim faworytem, głównie
z uwagi na skład zostały kaszki bez sosów oraz kaszki śmietankowe
z sosem z malin, truskawek i wiśni. Sosy te nie są dodatkowo
dosładzane, ani sztucznie zagęszczane, dlatego pomijając sporą
ilość cukru mogę je z czystym sumieniem polecić nawet dla
większych dzieci.
Niestety w przypadku sosu
z owoców leśnych pojawiają się już sztuczne zagęstniki, a w
przypadku sosu jabłkowego jeszcze syrop glukozowo-fruktozowy.
Szkoda, że firma wprowadzając nowe smaki zrezygnowała ze
zdrowszych rozwiązań.
Dużym minusem jest dla
mnie także umiejscowienie opisu składu kaszek z sosami, pomiędzy
pojemniczkami z kaszką i sosem - bardzo ciężko się do niego
dostać bez odchylenia części opakowania. Co ciekawe w przypadku kaszek z sosami z malin, truskawek i wiśni pomiędzy pojemniczkami jest tabelka z wartościami odżywczymi, opis natomiast jest łatwo dostępny.
Podsumowując kaszki
Smakija są dobre, jeśli mamy ochotę na słodki deser o mlecznym
smaku kaszki manny. Od czasu do czasu taka porcja cukru na pewno nam
nie zaszkodzi!
Była to moja pierwsza
kampania Trnd i ogólnie oceniam ją pozytywnie. Nie miałam problemu
z samodzielnym zakupem kaszek, korzystaniem z platformy zwrotu
kosztów ani z wypełnianiem zadań ambasadora. Polecam Wam
rejestrację na tej platformie – obecnie trwa przyjmowanie zgłoszeń
do kampanii kaszek Monte.
Pochwalcie się co
smacznego ostatnio testowaliście!
MT
niedziela, 12 marca 2017
#Activia - nowa kampania Streetcom
Przed nami kolejna mleczna kampania –
Aktivia InSync. Akcja organizowana jest przez Streetcom i tym razem,
w ramach testowania sami kupujemy produkt, za który otrzymujemy
zwrot pieniędzy.
W ramach kampanii możemy kupić 10
sztuk jogurtu aktivia – 2 jogurty naturalne oraz 8 jogurtów z
owocami. Mój zestaw kosztował 14,49 zł.
Nowa seria jogurtów Activia InSync
została stworzona z myślą o kobietach, które chcą odnaleźć
wewnętrzną równowagę.
Jeśli chcielibyście przetestować te
jogurty ale nie macie ochoty się nigdzie rejestrować lub nie
zakwalifikowaliście się do kampanii Streetcom – nic straconego!
Danone organizuje obecnie akcję „Podejmij wyzwanie Activii”, w
ramach której możecie otrzymać zwrot pieniędzy za 14 jogurtów.
Wystarczy kupić 14 dowolnych opakowań Activii, zachować dowód
zakupu oraz wieczka lub etykiety z opakowań. Jeśli po 14 dniach
(jedząc jeden jogurt dziennie) nie będziecie usatysfakcjonowani
działaniem wystarczy wypełnić formularz aby otrzymać zwrot
poniesionych kosztów! Szczegóły znajdziecie tutaj.
sobota, 4 marca 2017
Wielkie Testowanie z Everydayme - Lenor Sensitive i Ariel Baby
„Wielkie Testowanie”
płynu do prania Ariel Baby i płynu do płukania Lenor Sensitive, o
którym pisałam tutaj, za nami. Płynów używałam zarówno do
prania i płukania rzeczy Natalii, własnych ubrań, jak i ręczników.
Płyn do płukania Lenor Sensitive bardzo przypadł mi do gustu - ma przyjemny, delikatny
zapach i w pełni spełnia swoje zadanie. Używałam już wcześniej
płynów Lenor i zawsze byłam zadowolona. Te z serii Sensitive z
całą pewnością nadają się do płukania dziecięcych ubranek.
Jedyne co mi się nie spodobało, to pojemność – 930 ml, czyli
mniejsze opakowanie od standardowego litrowego płynu przy takiej
samej cenie.
Do płynu do prania Ariel Baby podeszłam bardziej sceptycznie, nie spodziewałam się
rewelacji przy praniu dziecięcych ubranek, ponieważ właśnie
rozszerzamy dietę. Skuteczność płynu, a raczej dozownika z
wypustkami do zapierania plam miło mnie jednak zaskoczyły.
To co bardzo mi się
spodobało, to opakowanie – butelka łatwa to chwycenia, możliwość
bezpośredniego wlania płynu do pralki (chociaż w moim wykonaniu
skutkuje to wlewaniem większej ilości płynu) oraz przeźroczysty
pasek z boku butelki informujący o pozostałej ilości płynu.
Płyn ładnie pachnie -
zapach nie jest drażniący ani zbyt intensywny. Jeśli chodzi o
skuteczność nie mam zastrzeżeń – po uprzednim zapraniu za
pomocą wypustek poradził sobie nawet z plamami z marchewki i dyni!
Szczerze polecam ten
płyn, w mojej ocenie jest na tyle delikatny, że można go używać
do prania dziecięcych ubranek, a jednocześnie na tyle skuteczny, że
nadaje się także do „dorosłego” prania.
Podobnie jak w przypadku
płynu do płukania zaskoczyła mnie pojemność opakowania – 1820
ml, mimo to jeśli znajdę płyn w promocji z pewnością rozważę
jego zakup.
Podsumowując akcja
„Wielkie Testowanie” z Everydayme bardzo mi się podobała, bo
mogłam wypróbować nieznane mi dotąd produkty, których pewnie
sama bym nie kupiła. Mam nadzieję, że Everydayme zorganizuje
kolejne testowanie w takiej formie. A jakie są Wasze wrażenia z
testowania?
MT
sobota, 28 stycznia 2017
słodkie testowanie ze Streetcom
Biorę właśnie udział w kampanii testowej pralinek Wedla organizowanej przez Streetcom – jest to z całą pewnością najsłodsza akcja testowa, w jakiej do tej pory uczestniczyłam. Pierwszy raz nie miałam problemów ze znalezieniem chętnych do pomocy w ocenie testowanych produktów - chętnych było nawet więcej niż samych pralinek.
Jest to moje pierwsze
testowanie produktów spożywczych i pierwsza kampania organizowana
przez Streetcom - muszę przyznać, że świetnie się przy tym
bawiłam – miałam dobry pretekst do spotkań z rodziną i
znajomymi, a do tego mogłam zajadać się czekoladkami.
Wedel wypuścił na rynek nową serię słodyczy – pralinki smakiem nawiązujące do znanych deserów. Pralinki dostępne są w trzech wariantach Clasic, Fusion i Dark. W każdym z pudełek znajduje się 18 osobno pakowanych czekoladek (o łącznej wadze 192g) w 3 wariantach smakowych.
Clasic - czekoladki
mleczne z nadzieniem o smaku Tiramisu, Panna Cotta, Crème Brûlée
Fusion - czekoladki
mleczne z nadzieniem o smaku Cocoa & Orange, Dulce de Leche,
Caramel & Nuts
Dark - czekoladki
deserowe z nadzieniem o smaku Lemon Tart, Pavlova Dessert i Chocolate
Mousse & Orange
Nie miałam możliwości sama spróbować wszystkich 9 smaków, jednak moi pomocnicy szczegółowo dzielili się ze mną wrażeniami. Pralinki testowałam z grupą ok 20 osób w wieku od 5 do 65 lat.
Do testów przyłączyła
się także Natalia, która chętnie smakowała pudełka oraz
tekturki z ich wnętrza, co okazało się świetną zabawą (po raz
kolejny zastanawiam się po co nam te wszystkie zabawki...).
Zdecydowana większość
osób oceniła smak czekoladek pozytywnie, chociaż znalazły się
osoby dla których niektóre pralinki były za słodkie. Niemniej w
poszczególnych opakowaniach każdy znalazł smak, który mu
odpowiadał. Kilkukrotnie spotkałam się także z zarzutami, że
poszczególne smaki wcale nie przypominają tytułowych deserów (np.
tiramisu, czy lemon tart).
To co spodobało się
wszystkim, których częstowałam pralinkami to opakowanie –
poręczne, estetyczne pudełko i osobno opakowane pralinki –
świetne na prezent.
Najwięcej emocji
wzbudziła cena pralinek – wg sklepów internetowych cena
opakowania waha się od 15 zł do 18 zł. Wszyscy dorośli testerzy
uznali taką cenę za zbyt wysoką, głównie z uwagi na ilość
pralinek w opakowaniu. Głównym argumentem było to, że podobną
ilość równie dobrych słodkości innych marek można kupić w
niższych cenach.
smak – 4 / 5
opakowanie – 4,5 / 5
cena – 2 / 5
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























