czwartek, 27 lipca 2017

Spacerówka prawie idealna - Joie litetrax 4

Zakup wózka to zawsze trudna decyzja dla rodzica. Przeważnie kupujemy wózek 2 lub 3 w jednym jeszcze zanim nasze dziecko przyjdzie na świat i … po jakimś czasie kupujemy drugą spacerówkę.
Nasz wózek 2w1, duży, przestronny, na pompowanych kołach... pomimo tego, że super sprawdzał się w terenie niestety nie nadawał się do częstych podróży w naszym małym bagażniku ani tym bardziej do samolotu. Kiedy zdecydowaliśmy się na pierwsze wakacje (Natalka miała ok 8 miesięcy) musieliśmy kupić drugą spacerówkę. Drugą, która szybko okazała się tą jedyną!

 
Szukaliśmy długo, bo nie chcieliśmy wydać zbyt dużo pieniędzy, określiliśmy nasz budżet na około 1000 zł. Chcieliśmy mieć wszystko co ważne w wózku spacerowym, czyli niezbyt dużą wagę, duże (najlepiej pompowane) koła, amortyzatory, rozkładane na płasko siedzisko i skrętne koła. Ważne było też to, aby wózek łatwo się składał w 1 część. Oczywiście nie udało nam się znaleźć wózka, który mieściłby się w założonym budżecie i spełniał wszystkie te warunki, ale znaleźliśmy idealny kompromis. 
 

Wybór padł na Joie litetrax 4 i powiem szczerze, że były to najlepiej wydane pieniądze! Nasz Joie w kolorze Rust kosztował trochę ponad 800 zł i spełnia większość naszych wymagań! Wózek po raz pierwszy zobaczyłam u sąsiadów i zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Co lepsze nie tylko ja. Natalka – moje „niewózkowe” dziecko wsiadło do niego w sklepie i nie piszczało! Uznaliśmy to z mężem za dobry znak i zaryzykowaliśmy kupno na kilka dni przed wyjazdem na urlop. Jak się okazało – była to dobra decyzja. 
 

Wózek jest dość lekki (poniżej 10 kg), zwrotny i łatwy w prowadzeniu, do tego całkiem nieźle radzi sobie na naszych chodnikach i trawie (pomimo braku pompowanych kół). Kolejne plusy to duża budka, która chroni przed wiatrem i słońcem oraz możliwość rozłożenia siedziska do pozycji leżącej. Do tego wózek łatwo się składa (ja daję radę zrobić to z Natalią na rękach), ma organizer z miejscem na dwa kubki, kosz na zakupy, w którym zmieścimy dużą paczkę pieluch oraz jest najzwyczajniej w świecie... ładny. 




Ciekawą opcją, którą odkryłam przy przeglądaniu instrukcji obsługi jest możliwość zamontowania na tej spacerówce gondoli i fotelika (za pomocą adapterów) – na zdjęciu nie wygląda to jakoś specjalnie fajnie, ale na pewno przy drugim dziecku rozważymy tą opcję i najpierw wybierzemy się do sklepu z naszą spacerówką, zamiast od razu szukać nowego wózka!

zdjęcie z serwisu Allegro

Jest też kilka rzeczy, które mniej mi się podobają, jednak są one do zaakceptowania. Przede wszystkim w wózku zabrakło mi torby albo chociaż dodatkowej, większej kieszonki na różne dziecięce przybory. Przy pełnym rozłożeniu wózka nie ma możliwości skorzystania z kosza na zakupy, warto mieć to na uwadze, szczególnie jeśli tak jak ja wykorzystujecie czas drzemki na wizytę w sklepie. Rączka wózka jest wykonana z pianki, która łatwo się brudzi (dla mnie konieczne było dokupienie ochraniacza) nie jest też regulowana więc przy dużych różnicach wzrostu mamy i taty warto najpierw się do niego przymierzyć.

Plusy:
  • lekki
  • zwrotny (możliwość prowadzenia jedną ręką)
  • szybko i prosto się składa
  • możliwość rozłożenia na płasko
  • praktyczny, łatwy w czyszczeniu
  • duża budka
  • wygodny do samolotu i małego bagażnika samochodowego
  • możliwość zamocowania gondoli i fotelika samochodowego
  • cena (ok 800 zł)
Minusy:
  • brak torby
  • brak regulowanej rączki
  • utrudnione korzystanie z kosza przy rozłożeniu na płasko
  • pasy lekko zsuwają się z ramion u drobniejszych dzieci
  • koła łatwo się brudzą, lekko stukają (ale to normalne przy kołach piankowych)

Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni z tego wózka, pomimo kilku minusów moja ocena to 5/5! Jeśli zależy Wam na lekkiej, zwrotnej, wygodnej i niedrogiej spacerówce wybierzcie Joie – jestem pewna, że będziecie zadowoleni.


Jeśli jesteście właśnie przed zakupem wózka, ale nie jesteście pewni czy Wam i Waszemu Maluchowi przypadnie on do gustu, sklep 4kids.com.pl daje możliwość bezpłatnego przetestowania wózka przez 5 dni. Do testowania jest ponad 20 modeli wózków różnych firm min. Joie, Bugaboo i Mama&Papas. Zgodnie z regulaminem aby przetestować wózek należy wpłacić kaucję zwrotną w wysokości 60% wartości testowanego produktu plus dodatkowo 40 zł kosztów wysyłki kurierskiej (jeśli zdecydujecie się na zakup koszty wysyłki zostaną zwrócone). Szczegóły oraz regulamin testowania są dostępne TUTAJ

 
Napiszcie jakie macie doświadczenia związane z wyborem wózka i czy Wasze Maluchy chętnie w nich jeździły/jeżdżą? 
MT

34 komentarze:

  1. Też taki mam i korzystam, moim zdaniem najlepszy wózek w tej cenie a brak pompowanych kół da się przeżyć

    OdpowiedzUsuń
  2. O jej ja już bardzo nie w temacie. Wózek ładny ale mi już sie chyba nie przyda

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamietam te godziny spędzone na wyborze wózka 😃 A ostatecznie w spacerówkę kluczowe jedt, by łatwo się składała 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już poza wózkami na razie :) ten mi się podoba, tylko te pasy... moim zdaniem to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Natalka jest dość drobna więc problem pasów byłby chyba przy każdym wózku, u większych dzieci powinno być ok :)

      Usuń
  5. Chciałabym kiedyś móc się zastanawiać nad wyborem wózka :D ale jeszcze mam nadzieję długo nie.

    pozdrawiam! :)
    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygodny wózek podczas podróży i zwiedzania z dziećmi to podstawa! Dobrze, że znalazłaś "prawie idealny".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, przy zwiedzaniu sprawdził się rewelacyjnie :)

      Usuń
  7. Niby wszystko ok ale dla mnie za wielki i za ciężki. Wolę spacerówki typu parasolka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas parasolka na razie odpada bo Natalka jest zbyt drobna. Poza tym dużo jeździmy więc zależało mi na możliwości rozłożenia wózka na płasko i trochę większych kołach :)

      Usuń
  8. Sporo zainwestowałam w porządną spacerówkę dla moich dzieci, ale świetnie sprawdziła się, nawet w leśnych działkowych warunkach. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza na szczęście też daje radę w terenie :)

      Usuń
  9. Ważne, że jesteście zadowoleni. Ja się na wózkach nie znam, to się nie wypowiem :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny wózek mimo wszystko,a ostatnie zdjęcie potwierdza,że użytkowniczka jest bardzo zadowolona z jazdy! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - najważniejsze, że Natalka zaakceptowała wózek ;)

      Usuń
  11. Na dobrą sprawę według mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo dziecka. c:

    OdpowiedzUsuń
  12. My mamy Joie Mytrax, kosztował 1100zł i ma pompowane koła ;) Wizualnie identyko, tylko nasz ma jeszcze regulowaną rączkę i w budce w tym przedłużanym panelu jest od góry materiał a siateczka po bokach, tak że słońce nie świeci do środka ;) I podobno siedzisko Mytrax ma dłuższe, ale tego to już nie mierzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas siateczka jest niezbędna, bo Natalka musi widzieć czy dobrze prowadzimy wózek ;) a dodatkowe 3 stówki to jednak spora różnica

      Usuń
  13. Super spacerowka. Mialam inny model ale widze ze ten sie tez sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna, ale te piankowe koła to dla mnie duzy minus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się obawiałam o te koła ale o dziwo nie są takie najgorsze, póki co nie narzekam :)

      Usuń
  15. Bardzo fajna, byłaby idealna, gdyby miała pompowane koła. Mieszkam na totalnym odludziu i pompowane koła to u mnie priorytet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieliśmy pompowane koła przy gondoli i były rewelacyjnie, przy spacerówce poszliśmy jednak na kompromis i póki co na szczęście nie narzekamy :)

      Usuń
  16. Do mnie ten wózek kompletnie nie przemawia, chociaż widzę, że jest bardzo popularny wśród rodziców. Jest po prostu duży a design nie jest zbytnio ciekawy. Teraz mamy tak ogromny wybor, że oprocz wygody dziecka, która jest na pierwszym miejscu mozemy takze postawic na estetyke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wygląd tego wózka bardzo się podoba, ale oczywiście o gustach się nie dyskutuje ;) Szczerze nie rozumiem dzisiejszej mody na lans podczas spaceru. Dla mnie liczy się prostota i wygoda, a przepłacanie za design nie leży w mojej naturze. :)

      Usuń
  17. Ojeju ja już nie w temacie niestety moi wyrośli.

    OdpowiedzUsuń
  18. Najważniejsze, że córeczka zadowolona :) A uśmiech o tym świadczy.

    OdpowiedzUsuń
  19. My mamy joie Mytrax i nie zamieniłabym tego wózka na żaden inny (chyba) :P W końcu miałam okazję testować tylko 2 modele :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prezentuje się pięknie i dość solidnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Najlepsza ta duża budka pod która można schować bezpiecznie dziecko

    OdpowiedzUsuń
  22. My też mamy taki wózek i także został zakupiony przed wyjazdem. To fakt, że przy drobniejszym dziecku pasy spadają - u nas jest tak samo. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z zakupu. Po trawie prowadzi się ok- przy większych nierównościach terenu już gorzej - trzeba dziecko wyjmować z wózka.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie mojego bloga i chęć zostawienia komentarza, mam nadzieję, że zmotywuje mnie on do dalszego rozwijania mojej pasji ❤