poniedziałek, 3 lipca 2017

Testowanie szczoteczki oral-b genius 9000 z everydayme


Grono ambasadorów Everydayme wraz z firmą Oral-B organizowały ostatnio wielkie testowanie szczoteczki elektrycznej Genius 9000. Udało mi się zostać jednym z 1100 ambasadorów i chcę podzielić się z Wami moimi wrażeniami.




Nie będę opisywać Wam specyfikacji szczoteczki, bo możecie się z nią zapoznać na stronie producenta. Osobiście uważam, że każda elektryczna szczoteczka do zębów będzie lepsza niż tradycyjna szczoteczka manualna. Różnica jest ogromna, dlatego radzę Wam samemu to sprawdzić (nie musicie od razu kupować szczoteczki za 500 zł!). 


W mojej ocenie szczoteczka Oral-B Genius 9000 spisuje się znakomicie – ma 6 różnych trybów czyszczenia, które możemy dostosować indywidualnie, w zależności od tego czego w danym momencie potrzebują nasze zęby (np. wybielanie, mycie codzienne, delikatne czyszczenie, czy czyszczenie języka). Bateria trzyma naprawdę długo i ładuje się szybko. To co mi się podoba najbardziej, to oddzielny włącznik i dodatkowy guzik zmiany trybów – dzięki temu wszystko możemy na spokojnie ustawić zanim zaczniemy myć zęby! Dużym plusem jest też możliwość używania prawie wszystkich modeli główek tego producenta dostępnych na rynku. 



To co podoba mi się mniej to to, że szczoteczka jest dość masywna i trochę głośniejsza niż poprzednia, której używałam (tej samej firmy) ale nie wpływa to w żaden sposób na mycie zębów.

Wszystkie bajery działają – możemy do woli bawić się aplikacją, która np. sprawdza nasz czas mycia zębów oraz analizuje czy byliśmy wystarczająco dokładni. Do tego możemy ustawić kolor podświetlenie szczoteczki, który poinformuje nas, że zbyt mocno szorujemy zęby! Ale szczerze – ja poza testami nie używam już tej aplikacji, nie mam na to czasu. Dla mnie to zbędny gadżet ale myślę, że świetnie sprawdzi się u młodzieży! 


Największym minusem jest jednak cena (od 540 zł do 780 zł!). Gdyby nie testowanie na pewno nie wybrałabym tej szczoteczki - za taką cenę zdecydowanie wolałabym kupić szczoteczkę soniczną lub zestaw z irygatorem. 
Świetnie spełnia swoje zadanie jako szczoteczka ale kosztuje zdecydowanie za dużo! 


Plusy:
- 6 trybów czyszczenia (w tym tryb czyszczenia języka),
- możliwość używania większości główek oral-b dostępnych na rynku,
- etui podróżne,
- oddzielne włącznik i przycisk zmiany trybów,
- długa trwałość baterii (faktycznie trzyma ok 12 dni przy użytkowaniu przez 1 osobę),
- sygnalizacja światełkiem zbyt mocnego nacisku,
- możliwość podpięcia aplikacji.


Minusy:
- cena!!
- szczoteczka jest dość głośna,
- szczoteczka jest dość masywna,
- uchwyt na telefon nie trzyma się płytek (przynajmniej moich), możliwe jest mocowanie jedynie do lustra,
- dość długie parowanie się szczoteczki z aplikacją.


A Wy jakie szczoteczki wybieracie – manualne, czy elektryczne? Myślicie, że zwykłą szczoteczką można umyć zęby tak samo dokładnie jak elektryczną?
MT

11 komentarzy:

  1. Mam też tę szczoteczkę :) poprzednią miałam klasyczną Oral-B. Ma mnóstwo opcji- ja z większości nie korzystam, ale mój M- jest nią zachwycony (nawet kolorki sobie zmienia).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - takie bajery lepiej się sprawdzają dla facetów :)

      Usuń
  2. Taka szczoteczka to moje wielkie marzenie. Na razie mam taką najtańszą Oral B. Odkąd ją mam, moje życie jest piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam szczoteczki elektryczne ale cena tej jest zdecydowanie przesądzona. Ciekawa jestem kto takie kupuje... Ja mam zwykłą Oral B i jestem z niej zadowolona. Moje oczekiwania spełnia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam soniczną, ale po tą bym chętnie sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam szczoteczki elektryczne 😊 świetny blog 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę sobie kupić niedługo nową szczoteczkę elektryczną. Może skuszę się na tą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno czyszczenie szczoteczką elektryczną jest bardziej efektywne. Te w wszystkie końcówki, pulsacje,etc.

    OdpowiedzUsuń
  8. I ja testuję tę szczoteczkę :)
    czyści o wiele lepiej od mojej starej szczoteczki elektrycznej noname, nie porównując już do zwykłej szczoteczki. Technologia prawie kosmiczna ;) kilka trybów pracy, dodatkowa aplikacja na telefon - choć ta jest fajnym gadżetem dla moich dzieciaków, ja myję zęby bez niej :) Zęby po umyciu tą szczoteczką wydają się dużo gładsze, lepiej wyczyszczone, nie potrzebuję już nici dentystycznych! Bardzo dobrze spisuje się alarm (czerwone światełko) przy zbyt silnym nacisku, to jakby specjalnie dla męża stworzone, gdyż on zamiast włosiem to plastikową rączką szczoteczki zęby myje, bardzo przydatna funkcja ;)
    szczoteczka rewelacyjna :)

    pozdrawiam
    Basia

    OdpowiedzUsuń
  9. Któregoś roku moja siostra kupiła pod choinkę trzy szczoteczki elektryczne - dla mnie i moich rodziców. Popróbowaliśmy i zgodnie orzekliśmy, że nic tak dobrze nie umyje zębów, jak stara, tradycyjna, dobra szczoteczka manualna. Do dziś elektryczne kurzą się na dnie szafy. Według mnie największym problemem jest zbyt mała główka tych elepstrycznych :P Gdyby były takiej wielkości jak tych tradycyjnych, to byłoby idealnie. Odkryłam Amerykę, czy ktoś sie ze mną zgadza?

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej Kochana. Nie wiem jakim cudem znalazłaś się u mnie na blogu ale dziękuję Ci za pozostawiony ślad. W ramach rewanżu dodałam Cię do obserwatorów i bede zaglądać.
    Mi do testu szczoteczki nie udało się dosta c. Bardzo Ci zazdroszcze! Tak jak piszesz- cena odrzuca. Pozdrawiam.

    http://ewuczkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie mojego bloga i chęć zostawienia komentarza, mam nadzieję, że zmotywuje mnie on do dalszego rozwijania mojej pasji ❤