czwartek, 14 lutego 2019

Wieża milczenia - debiut literacki Remigiusza Mroza (recenzja)

Od dawna przymierzałam się do książek Remigiusza Mroza, uwielbiam czytać serie a ten pisarz ma kilka w swoim dorobku, więc wybór nie powinien nikogo dziwić. Jednak zanim dam się wciągnąć w jedną historię lubię zapoznać z autorem i przeczytać coś „pojedynczego”. Od czego najlepiej zacząć? Oczywiście od początku.
Na moje pierwsze „spotkanie z Mrozem” wybrałam jego debiut, książkę napisaną w 2013 r. (wydawnictwo Dragon właśnie wypuściło świeżutkie wydanie tego tytułu) - Wieżę milczenia.



Wieża milczenia to książka, która w mojej ocenie przypadnie do gustu zarówno fanom amerykańskich kryminałów, jak i sensacyjnych powieści. Pomimo, że fabuła momentami jest mocno zagmatwana i po wciągającym początku książka trochę wyhamowuje ogólnie całkiem dobrze się ją czyta.



Akcja książki dzieje się w Stanach (można powiedzieć, że to taki polski kryminał w amerykańskim klimacie) i zaczyna się od morderstwa młodej dziewczyny – brak sprawcy, bark motywu, brak jakichkolwiek dowodów. Znalezieniem mordercy zajmuje się pani detektyw Evelyn Thomsen i chłopak ofiary Scott Winton, którzy równolegle prowadzą swoje śledztwa. Postacie są dość wyraziste,  ciekawie wykreowane, a dialogi i wzajemne relacje tworzą fajny klimat. Rozwiązanie sprawy nie jest proste, bo morderca nie pozostawia żadnych śladów. W niedługim czasie dochodzi do kolejnych morderstw i zdarzeń, jednak pozornie nie są one ze sobą w żaden sposób powiązane, co jeszcze bardziej utrudnia znalezienie sprawcy. Bohaterom w końcu udaje się wpaść na pewien trop... który prowadzi aż do Singapuru.


Więcej Wam oczywiście nie zdradzę - zachęcam do przeczytania i samodzielnego odkrywania kolejnych wątków. Dodam tylko, że historia wciąga, momentami jest może trochę zagmatwana, ale wciąga.
Niezależnie od tego, czy czytaliście już Mroza, czy też, tak jak ja, dopiero planujecie zacząć - zachęcam Was do sięgnięcia po Wieżę milczenia. Debiuty wiele mówią o autorze. 



Dla mnie autor w Wieży milczenia momentami trochę za bardzo odbiegał od głównej fabuły, a niektóre watki były „lekko” przekombinowane, ale podkreślam, że to tylko moja ocena. Moja, czyli osoby, która zdecydowanie bardziej gustuje w kryminałach niż sensacji.



Ogólnie książkę dobrze się czyta, co ważne - do końca byłam ciekawa zakończenia. 
Na pewno sięgnę po kolejne pozycje tego autora, bo skoro debiutancka powieść była całkiem dobra to wierzę, że kolejne mogą być tylko lepsze. 
_________________________________________________


Autor: Remigiusz Mróz
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 368





Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Dragon.

A Wy - co ostatnio czytaliście?
MT

6 komentarzy:

  1. Jego dzieła są wizytówką polskiej literatury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam mnóstwo dobrego o tym autorze, ale do kryminałów mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio koleżanka była przynieść mi książkę i pochwaliła się że zamawia koperty firmowe u https://kopertafirmowa.pl/ . Moim zdaniem ta oferta jest bardzo ciekawa i sam z tej oferty na pewno skorzystam.Jestem tego pewny na 100 procent.

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za odwiedzenie mojego bloga i chęć zostawienia komentarza, mam nadzieję, że zmotywuje mnie on do dalszego rozwijania mojej pasji ❤