środa, 9 października 2019

W potrzasku Kerrego Wilkinsona - recenzja

Wrzesień to fajny miesiąc, kończą się wakacje - dzieci wracają do przedszkola, a mamy mają czas na … czytanie. Co prawda nadal czytam głównie po  nocach, ale czytam. 
We wrześniu udało mi się co prawda  przeczytać tylko dwie "dorosłe" książki, ale zawsze to o dwie więcej na moim czytelniczym koncie. Jaki wynik przyniesie październik - zobaczymy! 


Dzisiaj recenzja pierwszej z nich - "W potrzasku" Kerrego Wilkinsona


Dzięki wydawnictwu Dragon miałam okazję „wkręcić” się w kolejną serię kryminałów napisaną przez Kerrego Wilkinsona, w których główną bohaterką jest kobieta policjant. Cykl rozpoczyna „W potrzasku”

Ambitna pani sierżant – Jessica Daniels musi zmierzyć się z zagadkowym morderstwem - brak śladów, poszlak i motywu nie ułatwiają sprawy. Ciekawski i wszechobecny dziennikarz również. Zwłaszcza, że szybko pojawia się kolejna ofiara … 

Przyznam szczerze, że to jeden z lżejszych  kryminałów jakie czytałam, ale mimo to dałam się wciągnąć. 
Kerry Wilkinson stworzył charakterystyczne postacie, szczegółowo przedstawia przebieg śledztwa i z odrobiną humoru prowadzi nas do ostatnich stron.

Mi się podobało i chociaż dość szybko domyśliłam się kto jest mordercą, z zainteresowaniem czekałam na zakończenie. 
Historia może nie trzyma w napięciu przez cały czas, ale naprawdę dobrze się ją czyta. 
Myślę, że to dobra książka zarówno dla osób, które zaczynają swoją przygodę z kryminałem, jak i tych, którzy chcą trochę odpocząć od krwawych i brutalnych historii. 

Za chwilę postaram się napisać dla Was recenzję kolejnej części, którą już zdążyłam przeczytać ... niech tylko dzieciaki pozwolą mi na dłużej usiąść do klawiatury. 

 Za możliwość przeczytania - serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dragon.

MT



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dzięki za odwiedzenie mojego bloga i chęć zostawienia komentarza, mam nadzieję, że zmotywuje mnie on do dalszego rozwijania mojej pasji ❤