Lato
w pełni, a ja postanowiłam odgrzebać kwietniowe pudełko ShinyBox.
Nadrabiam blogowe zaległości. Będzie w odrobinę inaczej niż
zazwyczaj, bo wraz z recenzją produktów, które już zdążyłam
przetestować. Pudełkiem Spring Time zakończyła się moja ostatnia
subskrypcja - postanowiłam odpocząć od kosmetycznych
niespodzianek, ale niedługo zapewne zamówię coś nowego.
Zobaczcie
jakie są moje wrażenia po zawartości kwietniowego ShinyBox.






